Ja jestem lecz gdzie przodkowie jak Hendzel , Szpatowicz ,Motyka, Domagała , Krajewski ?
niedziela, 17 listopada 2013
wtorek, 5 listopada 2013
Dokumenty- Metryki- Akta .
AKT URODZENIA DZIADKA STEFANA HENDZEL ,MĄŻ JULIANNY OD MOTYKÓW.
AKT CHRZTU STANISŁAWA , BRATA MOJEJ BABCI JULIANNY.
TO W RUBRYCE SĄ NAZWISKA Z ARCHIWUM
FRANCUSKIEGO. NAJBARDZIEJ INTERESUJA MNIE NAZWISKA : MOTYKA , DOMAGAŁA , SZPAŁOWICZ , HENDZEL ORAZ WRZOCHAL LEOPOLD I MIECZYSŁAW . INTERESUJE MNIE RÓWNIEŻ PODANA WIEŚ KAWCZYCE KOŁO BUSKA ZDRÓJ , OSTROWIEC WOJ. ŚWIĘTOKRZYSKIE. JEŚLI KTOŚ COŚ WIE NA TEN TEMAT TO BĘDĘ BARDZO WDZIĘCZNY ZA INFORMACJE KTÓRE Z PEWNOŚCIĄ ZNAJDUJĄ SIĘ W KTÓREJŚ Z POBLISKICH PARAFII. POZDRAWIAM.
Poniżej metryka urodzenia oraz chrztu babci Julianny Motyka w jezyku rosyjskim a wydana w Busko Zdrój 23 stycznia 1905 rok. Ojciec Tomasz Motyka , matka Józefa Motyka z domu Domagała.
Paszport konsularny - Francuski babci Julianny Hendzel z domu Motyka a następnie we Francji Krajewska.Nie dziwię sie żewyjechała z Polski skoro dziadek zamiast dbac o córki i samemu jechać to wolał pić.Babcię będę dobrze wspominał.
Metryka ślubu z 1932 roku.Dziadek Stefan Hendzel z babcią Julianną Z domu Motyka.Rodzice dziadka : Bronisław Hendzel oraz Aniela z domu Szpatowicz.Rodzice babci: Tomasz Motyka oraz Aniela z domu Domagała.
METRYKI
Niżej metryki : chrztu oraz urodzin brata babci Julianny , Stanisława Motyka urodzonego 1898 rok.w Busko Zdrój.Czy kiedyś poznam Stanisława potomków ? nie wiem.
Wniosek na paszport Francuski babci Julianny.
Kontrakt na pracę babci Julianny we Francji.
czwartek, 31 października 2013
Ten rozdział poświęcam zdjęciom rodziny Hendzel.
---------------------------------------------------------------------------------
Moja siostra Urszula.
Ja z mamą Heleną .
Część rodziny Hendzel-Kaminski-Krajewski.
Irena Hendzel-Kamińska siostra mojej mamy Heleny.
Moja mama Helena ze mną na rękach.
Julianna Hendzel -matka mojej mamy Heleny oraz Ireny ,opuściła rodzinę i wyjechała do Francji w latach 30-tych. Tam wyszła ponownie za mąż za Karola Krajewski rodząc 2 synów Zbigniewa oraz Jean-Pierre.
Po lewej Stefan Hendzel mąż Julianny-ojciec mojej mamy Heleny oraz Ireny.Po wyjeżdzie Julianny do Francji poślubił Janinę,urodziła mu 2 córki oraz 3 synów.
TO DZIADEK STEFAN HENDZEL
środa, 30 października 2013
Nie znając siebie nie poznasz przodków.
TAK , TO JA Z MOJĄ MAMĄ HELENĄ HENDZEL. CZY BYŁEM JEJ UKOCHANYM SYNEM , NIE WIEM ? MYŚLĘ ŻE DO PEWNEGO CZASU NIM BYŁEM.DO CZASU !
Jak mnie się zdaje,człowiek poznaje siebie całe życie i tak jest chyba ze mną. Jeśli tak jest to znaczy że też nie poznałem historii moich przodków zaczynając już nawet od mamy. Prawdę mówiąc wiem tylko kiedy i gdzie sie urodziła oraz gdzie mieszkała.Nie wiem natomiast jaka była i co robiła zanim ja się urodziłem ? Znam jedynie cząstkę jej przeszłości z dziecinstwa,czyli od poczatku do konca 2 wojny.Tyle tylko co mi opowiedziała,pracowała u bauerów niemieckich w sąsiedniej wsi już jako 9 latka.Synowie dwoje tych niemców byli oficerami SS. trzeci był w hitlerjugend. Nie opowiadała tego z bólem i żalem gdyż jak twierdziła była traktowana bardzo dobrze bo nawet jak rodzona córka,musiała chodzic do szkoły, nigdy nie zaznała krzywdy.Kiedy w 1945 roku pakowali się do ewakuacji zaproponowali by jechała z nimi na zachód,odmówiła im i pozostała w domu z ojcem oraz mlodszą siostrą.Po wojnie nigdy nie starała się o odszkodowania twierdząc ze u niemców miała lepiej jak w domu.Kiedy ja byłem już na świecie a mialem około 3 latka poznała pewnego faceta w mundurze porucznika. Zakochała się w nim do szalenstwa.Szybko się wprowadził do naszego mieszkania.Od czasu kiedy się wprowadził zaczynał sie mój dramat dziecinstwa.Ten człowiek okazał sie alkoholikiem,kryminalistą,złodziejem itd.Ten człowiek z mojego dziecinstwa zrobił koszmar.Nie napiszę tutaj co robił ze mną , jakie stosował metody ale mama na moje skargi zawsze twierdziła że sobie wymyslam że wymyslam tylko dlatego by bylo powodem do usunięcia go z mieszkania.Nawet siniaki,duży strach w jego obecności nie byly dowodem tego co mi robił.Ten człowiek jednym słowem mnie nie znosił.Całymi dniami potrafił mnie głodzic kiedy nie było w domu mamy.Pamiętam że potrafił sciągnąc buty z moich nóg i sprzedac je w knajpie za piwo. Mama jednak nie reagowała na to co on robił bo to z miłości do niego.
Moja przeszłośc.
Nie jestem tutaj po to by się bawić lub pisać książkę. Jestem tutaj po to by odnależć swoją historię mego życia oraz poznać historie mej rodziny z przeszłości.Jak wiem , napewno odnalezienie mych przodków będzie bardzo trudno. Może teraz kilka słów o mnietrtrmnie: Nazywam się Andrzej Hendzel, mieszkam w małym miasteczku WALIM w górach SC Sowich ( Sudety ). Mieszkam samotnie gdyż tak się ułożyło moje życie.. Nie mam już rodziców. Mlodsze rodzenstwo ( siostra + brat ) po innym ojcu zerwało ze mną kontakty od kilku lat.Ojca swojego nie poznałem nigdy gdyż matka aż do smierci swej nie miała zamiaru wyjawic mi swej tajemnicy.Tak więc pozostałem sam nie znając ojca oraz jego dzieci czyli mojego rodzenstwa.Od pewnego czasu postanowiłem zająć się Genealogią w celu poszukiwania moich korzeni - rodziny oraz przodków z myslą że uda mi sie znależć ? Pomocną dłoń wyciągnęły do mnie osoby z Olsztyna oraz Poznania zajmujące się genealogią wcześniej za co im serdecznie dziękuję.W pużniejszym czasie napewno dopiszę więcej historii również dramatycznej ze swojego dziecinstwa.
NA ZDJECIU WYŻEJ OCZYWIŚCIE JA,PEWNIE MIAŁEM 2-3 LATKA.
Tutaj po lewej siostra Teresa mojej mamy Heleny, w środku ja.
Ja oczywiscie na bryczce.
Moja mama Helena,po lewej kuzyn Zbyszek oraz ja.
Ja czwarty od lewej , reszta to dzieci sąsiadów.
Ja w mundurku oraz za mną mama Helena.
Ja w żłobku , to ten z paluszkiem w buzi.
I juz szkoła , ja trzeci od strony nauczycielki.
Tutaj chyba 17-18 lat miałem. Jak zawsze nigdy nie usmiechnięty.
Tutaj 18-19 lat miałem.
Ja facet już poważny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















.jpg)































